Kolejne przedstawienia

Ostatnio graliśmy
w Miejskim Ośrodku Kultury w Żywcu





Paweł Wodniak - FaktyOswiecim.pl
Chcesz pomóc w działalności statutowej
Grupy Teatralnej „Czwarta Ściana”?

RECENZJA. Żądze zostały rozegrane, czyli (nie) „Zapomniany diabeł”

Paweł Wodniak - FaktyOswiecim.pl
20.11.2011
„Zapomniany diabeł” w wykonaniu Grupy Teatralnej Czwarta Ściana z Brzeszcz i reżyserii księdza Mirosława Wądrzyka jest niezapomnianym przeżyciem. Nawiązuje do starych, dobrych tradycji Teatru Telewizji. Dlaczego teatr na żywo porównuję do tego ze szklanego okienka? Bo kiedyś scena TV stała na wysokim poziomie.
Byłem wielbicielem Teatru TV. Jednak w ostatnich latach w poniedziałkowe wieczory szukałem w programie telewizyjnym czegoś, co można by obejrzeć przed zaśnięciem na innych kanałach, niż TVP1. Teatr Telewizji zszedł bowiem na psy. A kiedy wspiął się na wyżyny za sprawą Sceny Faktu, zaczął przypominać narzędzie reklamowe lustracji i IPN. A nie tędy, moim zdaniem, droga.

„Zapomnianego diabła” Jana Drdy w reżyserii Tadeusza Lisa z 1985 roku oglądałem kilkadziesiąt razy. Byłem jednak spokojny, jadąc na pokaz przedpremierowy tej sztuki do Ośrodka Kultury w Brzeszczach. Przekonałem się już bowiem dwukrotnie, że amatorzy z Czwartej Ściany wykazują wysoki poziom profesjonalizmu na scenie. I porównałem go z amatorszczyzną, uprawianą niejednokrotnie przez profesjonalistów, posiadających dyplom z adnotacją: magister aktor czy magister reżyser.

Sztuka czeskiego dramaturga dzięki Czwartej Ścianie nabrała szczególnej świeżości. Choć nawiązuje do teatralno-telewizyjnego pierwowzoru, to jednak zaskakuje. Zwłaszcza w szczegółach, które powodują niekontrolowane ataki śmiechu nie do opanowania i wzbudzają aplauz publiczności.

Właśnie dzięki temu, że diabeł we wspomnianych szczegółach tkwi, reżyser - ksiądz Wądrzyk - sprawił, że przedstawienie stało się ucztą nawet dla takich teatralnych „zboczeńców”, którzy jak ja oglądali pierwowzór nieprzeliczalną ilość razy.

Chwała Bogu, że „Zapomniany diabeł” w Brzeszczach powstał. Dziwna retoryka? No niby tak. Jeśli dodamy, że kapłan kościoła katolickiego instruował aktorów, jak maja grac diabłów, to jeszcze dziwniejsza. Ale żarty na bok, bo sprawa jest bardzo poważna. Jak najbardziej poważnie traktować trzeba bowiem ludzi, którzy nie tyle „bawią się w teatr”, co stają się teatrem. I to w świecie, w którym na słowo „teatr” młodzi ludzie reagują alergicznie.

Dzięki takim pasjonatom, jak członkowie Czwartej Ściany alergia mija. Bo inaczej traktuje się szkolny wyjazd do teatru, a inaczej spektakl teatralny, w którym w jakikolwiek sposób uczestniczy ciocia, wujek, kuzynka czy kolega ze szkoły. Chociażby tylko miał się pojawić na scenie podczas zmiany dekoracji w czarnym od stóp do głów uniformie z napisem: „Za mało mi płacą”.

A teraz prosto i jasno: Zachęcam wszystkich do obejrzenia „Zapomnianego diabła” w wykonaniu Grupy Teatralnej Czwarta Ściana. To prawdziwa uczta duchowa. Jestem zaszczycony, że portal Fakty Oświęcim, którego jestem twórcą, mógł objąć patronat medialnym nad tym artystycznym przedsięwzięciem. Artyści sprawili bowiem, że jest to (nie) „Zapomniany diabeł”.
Zobacz również
Zakładki / Prześlij innym
Polityka cookies | 2010 - 2017 © Grupa Teatralna Czwarta Ściana | wykonanie i utrzymanie: Wdesk
Klik
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies